The next-generation blog, news, and magazine theme for you to start sharing your stories today!

The Blogzine

Save on Premium Membership

Get the insights report trusted by experts around the globe. Become a Member Today!

View pricing plans

New York, USA (HQ)

750 Sing Sing Rd, Horseheads, NY, 14845

Call: 469-537-2410 (Toll-free)

hello@blogzine.com
Psychologia

Racjonalizacja – czy jest dla nas zdrowa?

Racjonalizacja – czy jest dla nas zdrowa?

Racjonalizacja jest jednym z psychologicznych mechanizmów obronnych, które można określić jako nieświadome sposoby unikania i redukowania niechcianych przez nas uczuć, takich jak strach czy smutek. W jaki sposób działa racjonalizacja? Dlaczego racjonalizowanie nie jest zdrowe?

Czym jest racjonalizacja?

Racjonalizacja jest mechanizmem obronnym. W psychologii mechanizmy te określa się jako nieświadome sposoby unikania i redukowania potencjalnie zagrażających nam, negatywnych uczuć. Mechanizmy obronne są niezbędne do utrzymania równowagi psychicznej, jednak z drugiej strony - mogą być też źródłem problemów.

Jak można zdefiniować racjonalizację? To proces, który polega na tworzeniu wyjaśnień przykrej sytuacji albo usprawiedliwianiu działań (swoich lub innych osób), które są źródłem niezadowolenia lub rozczarowania. Argumenty, których używamy do racjonalizacji, często są fałszywe i tylko pozornie wydają się racjonalne.

Wyobraź sobie, że jesteś w długoletnim związku. Twój partner lub partnerka od miesiąca odnosi się do ciebie z dystansem a pomiędzy wami pojawia się emocjonalny chłód. Biorąc to pod uwagę, mówisz sobie, że to zachowanie z pewnością jest spowodowane stresem w pracy i myślisz, że kiedy sytuacja się poprawi, wasza relacja również wkroczy na lepsze tory.

Tym właśnie jest racjonalizacja. W tym mechanizmie obronnym tkwi strach i opór przed zmianą. Nie lubimy stawać twarzą w twarz z naszymi słabościami i niekorzystnymi dla nas faktami. Wolimy usprawiedliwiać zachowanie partnera, zamiast zdecydować się na szczerą rozmowę lub rozstanie.

Kwaśne winogrona i słodkie cytryny

Badacze wyróżniają dwa typy racjonalizacji. Tzw. "kwaśne winogrona" to sytuacja, kiedy obniżamy wartość celu, którego nie udało się nam osiągnąć. Inaczej mówiąc – jeśli czegoś pragnęliśmy, ale tego nie zdobyliśmy, staramy się wierzyć, że taka wersja zdarzeń jest korzystniejsza od wcześniej zamierzonej.

Przykład? Wyobraź sobie, że odrzuciła cię dziewczyna, z którą bardzo chciałeś zawrzeć bliską znajomość. Nagle zaczynasz dostrzegać w niej różne wady, chociaż wcześniej wcale o nich nie myślałeś! Przykładem może być tutaj również sytuacja, w której nie dostałeś awansu, a w której znajdujesz powód, dla którego warto zostać na starym stanowisku.

Innym rodzajem racjonalizacji są "słodkie cytryny" – kiedy wynajdujemy pozytywne strony sytuacji, którą wcześniej uważaliśmy za negatywną. Na przykład – rzuciła cię dziewczyna, a ty dochodzisz do wniosku, że będąc w związku będziesz mógł lepiej realizować swoje hobby i w sumie dobrze się stało. Nie jesteś w stanie pojąć, że może być w tym twoja wina.

Dużą rolę w takiej sytuacji grają wyrzuty sumienia. Najprościej nam zapomnieć i zracjonalizować niedogodne występki. Żyć tak, jakby żadna z rzeczy, którymi się przejmujemy, nigdy nie miała miejsca. Nierzadko prowadzi to do powtórzenia błędu, ponieważ motywy działania nie zostały odkryte, a my mijamy się z właścimymi rozwiązaniami.

Konsekwencje racjonalizacji

Jakie mogą być konsekwencje racjonalizacji? Może nam się wydawać, że w tym mechanizmie nie ma nic złego. Świetnie zabezpiecza on nasze poczucie własnej wartości i pozwala zachować dobrą samoocenę, bo winą za niepowodzenie możemy obarczyć kogoś innego lub czynniki zewnętrzne.

Jednak to właśnie racjonalizacja powoduje, że zamiast naprawiać swoje zachowanie, zaczynamy i kończymy na krytykowaniu innych, a to, co robimy – usprawiedliwiamy warunkami zewnętrznymi czy winą innych ludzi.

Dzięki mechanizmowi racjonalizacji potrafimy też sobie wytłumaczyć, dlaczego cel, którego nie udało nam się osiągnąć - nie był aż taki ważny, a coś wartościowego osiągniętego przypadkowo – było możliwe dzięki posiadanym zdolnościom i kwalifikacjom i stanowiło ukoronowanie naszych starań.

Jakie konsekwencje może mieć fakt niezdolności uwidocznienia błędu, niepowodzenia lub niezręczności? Odpowiedź jest prosta - utrwalamy w kółko te same błędy. Nigdy też nie jesteśmy świadomi tego, że właśnie racjonalizujemy. Jesteśmy mistrzami w wynajdywaniu argumentów, które usprawieliwiają nasze błędy, jednak nie umiemy zauważyć, że w naszym zachowaniu jest coś nie tak.

Jak możesz przestać racjonalizować?

Nie jest łatwo przestać racjonalizować. Co jednak możesz zrobić, aby przestać wykorzystywać ten mechanizm obronny?

Pomóc może ci zadanie sobie pytania "dlaczego?". Kiedy coś zacznie się dziać nie po twojej myśli lub tak, jak tego oczekujesz – zrób to. Zadaj sobie pytanie – dlaczego tak się stało. Zanim uciekniesz do samooszukiwania się, postaraj się poświęcić trochę czasu na przemyślenia i reflekcje.

Zamiast racjonalizować, staraj się też mówić bezpośrednio o tym, co cię boli. Jeśli bliska ci osoba lekceważy twoje uczucia lub nie słucha tego, co mówisz, a ty to akceptujesz – godzisz się na to, by dostawać mniej, niż na to zasługujesz.

Pamiętaj, że mechanizmy obronne to najczęściej wyuczone zachowania. Oznacza to, że możesz nauczyć się nowych zachowań i nowych mechanizmów obronnych, które będą dla ciebie bardziej korzystne.

Już samo uświadomienie sobie, że używasz danego mechanizmu obronnego, będzie pomocne w identyfikowaniu zachowań, które chcesz zmienić. Jeśli więc po lekturze tego artykułu, widzisz, że być może racjonalizujesz – to znak, że czas oduczyć się oszukiwania samego siebie.