The next-generation blog, news, and magazine theme for you to start sharing your stories today!

The Blogzine

Save on Premium Membership

Get the insights report trusted by experts around the globe. Become a Member Today!

View pricing plans

New York, USA (HQ)

750 Sing Sing Rd, Horseheads, NY, 14845

Call: 469-537-2410 (Toll-free)

hello@blogzine.com
Lęk

Być wojownikiem

Być wojownikiem

„Kiedyś uciekałem przed strachem, więc strach mnie kontrolował. Aż nauczyłem się trzymać go, jak nowo narodzone dziecko. Wysłuchiwać go, lecz mu nie ulegać. Szanować go, ale nie czcić. Strach nie mógł mnie już zatrzymać. Z odwagą wchodziłem w środek nawałnicy. Wciąż czuję strach, ale strach już mną nie rządzi.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem. Zaprosiłem więc wstyd do mojego serca. Pozwoliłem mu płonąć. Powiedział mi – staram się tylko chronić twoją wrażliwość […].

Kiedyś głęboko w moim sercu był wielki palący smutek. Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał. Przepłakałem z nim oceany. Wyschły doliny moich łez. I znalazłem radość właśnie tam. W samym sercu mojego smutku. To pęknięte serce nauczyło mnie kochać.

Kiedyś czułem niepokój. Umysł, który nie chciał się zatrzymać. Myśli, które nie chciały ucichnąć. Przestałem więc próbować je uciszać. Wyszedłem z umysłu i poddałem się Ziemi […], gdzie trzymano mnie silnie, jak drzewo, niewzruszonego, bezpiecznego. Raz gniew płonął w mych głębinach. Wezwałem gniew przed swoje oblicze. Czułem jego szokującą siłę. Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się gotowała. W końcu go wysłuchałem. I krzyczał: „Szanuj się od teraz natychmiast!”, „Mów swoją prawdę!”, „Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”,„Idź swoją drogą z odwagą!”, „Nie pozwól nikomu mówić za ciebie!”. Gniew stał się uczciwym przyjacielem. Prawdziwym przewodnikiem. Pięknym dzikim dzieckiem.

Kiedyś samotność raniła mnie głęboko. Próbowałem się odcinać i odrętwiać. Uciekałem do ludzi, miejsc i rzeczy. Udawałem nawet, że jestem szczęśliwy. Ale wkrótce nie mogłem już uciekać. I wpadłem do serca samotności. I umarłem i odrodziłem się w błogim osamotnieniu i bezruchu. To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami. Więc nie byłem samotny, lecz sam z Całym Życiem. Moje serce Jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem od trudnych uczuć. Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi i wszystkie mają we mnie dom, wszystkie do mnie należą i mają godność. Jestem wrażliwy, delikatny, kruchy, z ramionami owiniętymi wokół wszystkich moich wewnętrznych dzieci. I w mojej wrażliwości, siła. W mojej kruchości, niezachwiana Obecność.

W głębi moich ran, w tym, co nazwałem „ciemnością”, znalazłem płonące światło, które prowadzi mnie teraz w walce.
Stałem się wojownikiem, kiedy zwróciłem się do siebie. I zacząłem słuchać”.

Jeff Foster – Jak stałem się wojownikiem


Udostępnij: