in

Droga serca

Czasem łapię się na tym, że przeglądając różne inspirujące rzeczy, zadaje sobie pytanie “Czy to polubi dużo osób?”, zdarzyło mi się nawet z czegoś zrezygnować, tylko dlatego, że uznałem, że nie będzie to zbyt lubiane, mimo że mi się bardzo podobało.

Kiedy zakładałem żyj świadomie, kierowałem się myślą “Zainspirowało mnie! Wstawiam!”.
Jedna myśl, a zmienia tak wiele.

Co ciekawe, zauważyłem że to co wybrałem na podstawie myśli ile osób daną rzecz polubi często ma znacznie mniejszy zasięg niż to co wybieram na zasadzie “Zainspirowało mnie!”.
Myślę, że jest to idealne przedstawienie różnicy pomiędzy chłodną logiczną analizą, a inspiracją serca. Czasem serce wyraźnie daje nam znak, że mamy coś konkretnego zrobić, a my próbujemy stworzyć tego logiczną koncepcję, która bardzo często okazuje się chybiona.

Jednak tak jak wszystko, tak i ta sytuacja ma jakieś fundamenty. Jak wielu z was zapewne widziało, przez dłuższy czas aktywność na profilu była bardzo uboga. Miałem dość mroczny czas, dlatego się wycofałem na rzecz poszukiwania odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i na “ogarnięcie” swojego wewnętrznego świata.

I tak też po powrocie ze znacznie większym doświadczeniem i nową wiedzą postanowiłem wrócić do sesji i prowadzenia konsultacji, przez co nieświadomie zacząłem kierować się przekonaniem “Teraz kierujemy się w stronę pieniędzy, więc trzeba myśleć bardziej logicznie”.

Takie myślenie spowodowało, że zacząłem chodzić bardziej spięty i przestałem czerpać radość z tworzenia tego profilu. Po uświadomieniu sobie tego, skierowałem się znowu w stronę tworzenia “od serca” i napięcie spadło.

Z przeszłości wiem, że świat wspierał mnie, kiedy robiłem to co po prostu daje mi radość i to co mnie wypełnia.

Ciekawe jest też to, że idąc typowo racjonalną drogą łatwo zaplątać się w dodatkowe przekonania i pytania pełne wątpliwości, takie jak chociażby “Czy ludzie przez to nie uznają mnie za wariata?”.
Nie da się zaprzeczyć, że zawsze kierowałem się bardziej tym co czuje, niż bardziej typowo racjonalnym spojrzeniem, dlatego duchowość jest mi tak bliska i często treści takie są odbierane w różny sposób, przez co nie raz miałem takie wątpliwości, ale jednak ostatecznie wygrywało serce i okazywało się, że wielu ludzi, nawet tych których bym nie podejrzewał o zainteresowanie takimi tematami, zgadzało się z moimi doświadczeniami.

Jak widać więc taka droga jest też świetną drogą do większego zaufania życiu i temu co się wydarza w naszym życiu. Mi w dużej mierze pomogło opanować moje lęki, które tak często mnie nawiedzały podczas nerwicy.

Written by Maciej Urmański

Witaj, jestem twórcą profilu Żyj świadomie. Od około 10 lat kroczę świadomą ścieżką, w tym czasie poznawałem wiele kultur i praktykowałem wiele technik, które przynosiły mniejsze i większe pozytywne zmiany. Teraz przy pracy z innymi stosuję te, które sprawdzone na przestrzeni lat praktyk są najskuteczniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Charles Chaplin o swoim życiu

Nie interesuje mnie…