in ,

WŁAŚCIWE MIEJSCE

A gdyby tak bezgranicznie ZAUFAĆ, że wszystko co się w naszym życiu wydarza ma swój sens i jest WŁAŚCIWE. Tak samo, jak my jesteśmy tu, gdzie teraz jesteśmy, z tym z czym jesteśmy, z tym z kim jesteśmy, z narzędziami i umiejętnościami, jakie posiadamy. W pracy w której jesteśmy. W środowisku, mieście, kraju w jakim żyjemy. Wszystko jest na swoim miejscu, a tylko nasz opór i myślenie o nich czyni je niewłaściwymi.

A gdyby tak przestać UCIEKAĆ? Ciągła ucieczka przed samym sobą i próbą wykreowania siebie na nowo, po to by znowu ten koncept porzucić, często nie ma najmniejszego sensu. Często, to tylko ucieczka przed głosem swojej własnej duszy. Przed prawdą, która chce się ujawnić. Lęk, że wyskoczy z głębin, jakieś bliżej nieokreślone monstrum, napawa przerażeniem. Tak bardzo boimy się zaglądnąć do swego wnętrza. Wynajdujemy różne mechanizmy obronne, zwalając na brak czasu (co jestem w stanie zrozumieć, ale uparcie będę twierdzić, że to tylko wymówka), brak pieniędzy, brak możliwości rozwoju, brak odpowiedniego partnera, dzieci i obowiązki związane z rodzicielstwem i wiele innych powodów.

A gdyby tak zaufać WSZECHŚWIATOWI, że wszystkie nasze działania dożą do jednego celu i te zawirowania, którymi codziennie podlegamy, mają za zadanie tylko zaprawić Nas w bojach, w odkrywaniu swojej prawdziwej natury i w przypominaniu sobie drogi do siebie, do swojego domu, do swojego serca?

A gdyby tak nie traktować wszystkiego co się wydarza, tak bardzo serio i zacząć BAWIĆ SIĘ tym co przychodzi? Przebudzić się i zobaczyć w życiu życie i nieograniczone morze kreacji, które przez nas przepływa, aby się urzeczywistnić. Ujrzeć poczucie humoru Boga i pozwolić mu na działanie, zamiast stwarzać swoje wizje aktualnych wydarzeń, nie pozostawiając marginesu dla Stwórcy.

A gdyby tak zacząć ŻYĆ w pełni swojego potencjału i zobaczyć, czym tak naprawdę jest nasze życie tu na Ziemi? Odrobina improwizacji nikomu jeszcze nie zaszkodziła. A fantazja Wielkiego Ducha w kreowaniu ludzkich ścieżek, po to by w końcu trafiły na właściwe tory, jest nieograniczona. Miło jest czasem posłuchać świadectw ludzkich istnień. Barwnych. Żywych. Przesyconych emocjami. Bólem. Radością. Mogłyby zapełnić niejedną powieść. Lubię rozmawiać z nieznajomymi. Mają potrzebę wyrzucania z siebie zdań na temat swojego bólu. Rzadko kto mówi o swoich radościach. Nimi, to już się nie chcemy dzielić.

Życie ZAWSZE prędzej czy później umieszcza nas w odpowiednim miejscu.

Życie lubi być BARWNE.

Życie nie znosi NUDY.

Życie lubi jak się je ŻYJE z pasją.

Życie lubi KREOWAĆ.

POZWÓLMY MU NA TO!

Tulę z serca <3

Jaga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

LISTY PRAWDZIWYCH KOBIET

https://www.facebook.com/nataliaromaniukart/

„WSZYSCY DIETETYCY MÓWIĄ, ŻE…”