in

Przepis na brak miłości – 7 praktycznych wskazówek!

UWAGA!
Poniższy tekst został napisany w charakterze ironicznym, w związku z tym nie powinien być rozumiany dosłownie. Autor nie bierze odpowiedzialności za niewłaściwą interpretację zawartych w nim porad i wskazówek. W przypadku doświadczania objawów depresyjnych lub poważnych problemów emocjonalnych należy zawsze skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą.

 

Uważasz, że nie masz szczęścia w miłości? Los nieustannie podsuwa Ci samych najgorszych kandydatów? Każdego dnia powtarzasz sobie, że nie masz pojęcia jak odnaleźć w swoim życiu miłość? Jeżeli tak, to świetnie! W tym artykule dowiesz się jak podtrzymać nieszczęśliwą passę i sprawić, aby brak miłości całkowicie zawładnął Twoją egzystencją. Skoro czujesz, że miłość nie jest dla Ciebie, po co się oszukiwać? Lepiej pogodzić się z rzeczywistością i zostać absolutnym mistrzem nieudanych, powierzchownych relacji. W tym tekście poznasz siedem praktycznych wskazówek, które pomogą Ci osiągnąć Twój upragniony cel.

1. Przyjmij postawę seksualną

Pierwsza wskazówka jest bardzo prosta i niezwykle przyjemna! Polega ona na tym, abyś obracał się za każdą atrakcyjną osobą, którą mijasz (nawet jak jesteś aktualnie w związku!) i opisywał ją w swoich myślach tylko pod kątem fizycznym. Pozwalaj sobie na wybujałe fantazjowanie i raz na zawsze uwierz, że idealne ciało to idealny charakter i wieczna miłość!

Aby skutecznie trenować postawę seksualną, oglądaj jak najwięcej reklam, teledysków i filmów, które są przepełnione powierzchowną seksualnością. Pamiętaj też o kolorowych czasopismach i nigdy nie daj sobie wmówić, że Ci piękni ludzie na okładkach, to tylko dzieło programu do obróbki zdjęć.

Oni są prawdziwi, szczęśliwi i idealni. Jeżeli jesteś w związku, to koniecznie porównuj ich do swojego aktualnego partnera lub partnerki. Dzięki temu na pewno nie uda Ci się dostrzec, co w Twoim związku jest absolutnie wyjątkowe i niepowtarzalne. Świetnie, o to właśnie chodzi! Takie podejście to gwarancja braku miłości.

2. Zakochuj się!

Jeżeli znudzi Ci się trening postawy seksualnej, zawsze możesz przejść do strategii zakochiwania się. Polega ona na tym, abyś nieustannie tęskniła za stanem emocjonalnej ekscytacji, idealnej błogości i nazywała ten stan prawdziwą miłością! Dzięki myleniu zakochania z miłością zyskujemy pewność, że nigdy nie zobaczymy prawdziwej, realnej osoby, tylko zawsze wytwór swojej wyobraźni. Zakochanie sprawia, że ślepniemy i o to właśnie chodzi!

Kiedy okres ekscytacji zacznie mijać, nie daj sobie wmówić, że to naturalne. Uznaj, że relacje damsko-męskie są głupie, skomplikowane i szkoda na nie czasu, bo zawsze są jakieś problemy. I koniecznie udostępnij swoje życiowe refleksje na Facebooku, tak aby inni mogli skorzystać z Twoich mądrości. I aby pamiętali, że lepiej Cię omijać.

Pamiętaj też, aby nie obawiać się cierpienia. Stan zakochania zawsze możesz przenieść na inną osobę, wystarczy tylko znaleźć kogoś z podobnymi cechami charakteru. Jeżeli ktoś Cię zostawi lub zdradzi, to nie analizuj swojego zachowania w tej relacji, tylko jak najszybciej znajdź kolejny obiekt westchnień. Od razu poczujesz ulgę!

3. Podkręcaj swoje obawy

Jeżeli jesteś jedną z tych osób, która zaraz po rozpoczęciu nowej relacji zaczyna się obawiać, że znowu nic z tego nie wyjdzie, to świetnie. Taki schemat myślenia można bardzo skutecznie wykorzystać. W jaki sposób? Kiedy tylko w Twojej głowie pojawią się kolejne obawy, trzymaj się ich i powtarzaj sobie, że już znasz życie, że zawsze jest tak samo i nie ma sensu robić sobie jakichkolwiek nadziei. Dzięki powtarzaniu sobie takich sformułowań sama sprowadzisz do swojej relacji to, czego najbardziej się obawiasz. A co najlepsze – zrobisz to całkowicie nieświadomie. Tak niewiele wysiłku, a tak wspaniałe efekty!

Pamiętaj jednak – nie mów o swoich obawach drugiej osobie. Jej zapewnienia miłości mogą sprawić, że poczujesz się bezpieczniej, a Twoje obawy zaczną znikać. Nie możesz do tego dopuścić, bo przecież te wszystkie obawy to wyraz Twojej życiowej mądrości. To wspaniały dar, który uchroni Cię przed niepotrzebnym cierpieniem. Nie ma więc sensu, abyś otwierał się przed drugą osobą. I tak nikt nigdy nie pozna Cię w pełni, więc po co nawet próbować?

4. Brak miłości to brak sensu – uwierz w to!

Przyjmij za fakt, że świat się na Ciebie uwziął i brak miłości w Twoim życiu jest wyrokiem losu. Powtarzaj też sobie, że życie bez miłości i bez związku jest całkowicie pozbawione sensu. To świetny sposób, aby zniechęcić do siebie wszystkie potencjalne kandydatki i kandydatów!

Powtarzaj, że wszyscy faceci to świnie, a wszystkie kobiety kłamią i zdradzają. A szczęśliwe związki? To zawsze zaślepieni i fałszywi ludzie, którzy tylko udają przed innymi, bo nie potrafią być szczerzy i prawdziwi.

Pamiętaj też, aby nie szukać sensu w innych sferach swojego życia. To zbyt niebezpieczne. Jak zaczniesz spełniać się w pracy lub rozwijać nowe pasje, możesz stać się tak pełną życia osobą, że jeszcze ktoś dostrzeże w Tobie to, co niepowtarzalne i wyjątkowe. Jeśli to zauważy, to niestety istnieje ogromne ryzyko, że spojrzy na Ciebie tak, jak jeszcze nikt inny nie spojrzał. Nie pozwól na to. Brak miłości to absolutny brak sensu – pamiętaj!

5. Wykorzystuj dynamikę zazdrości

Kiedy zaczynasz tworzyć z kimś bliski związek, od samego początku zacznij być zazdrosny. Czepiaj się o każdy, najmniejszy szczegół. Wypytuj, gdzie był i co robił, kiedy go nie było. Regularnie śledź jej aktywność na Facebooku i komentuj każdą reakcję związana z jakimkolwiek innym facetem. Sprawdzaj jego maile i smsy, a kiedy zacznie mówić, że to jego prywatna sprawa, koniecznie zastosuj strategię focha, połączoną z czarodziejskim zaklęciem „nic się nie stało”.

Dzięki tym wszystkim zachowaniom uda Ci się tak bardzo zirytować i zdenerwować drugą osobę, że sama zdecyduje się od Ciebie odejść lub po prostu Cię zdradzi. W ten sposób znika szansa na pojawienie się miłości, a co najlepsze – za jej brak możesz całkowicie obwinić drugą osobę! Właśnie tak działa magiczna dynamika zazdrości. Wystarczy wyobrażać sobie najgorsze scenariusze, zachowywać się tak, jakby zaraz miały się wydarzyć, a po pewnym czasie one naprawdę pojawią się w Twojej relacji. Proste, prawda?

6. Spędzaj czas z samotnymi, powierzchownymi ludźmi

Jak głosi przysłowie: „z kim przystajesz, takim się stajesz”. Unikaj ludzi, którzy są w długoletnich, szczęśliwych związkach. Takie spotkania mogą zrodzić niepotrzebną konfrontację z głębszymi wartościami. Po co masz sobie uświadomić coś, co może zaboleć? Lepiej trzymać się tego, co pewne i sprawdzone.

Trzymaj się zatem osób z postawą seksualną lub takich, którzy co chwile się zakochują i nieustannie zmieniają partnerów lub partnerki. Spotykajcie się w grupach, wyśmiewajcie potajemnie osoby, które są w związkach i napawajcie się swoim lepszym rozumieniem życia i relacji damsko-męskich. Kiedy tylko w grupie pojawi się ktoś z innymi poglądami, nie daj mu rozwinąć swoich wypowiedzi. Wykorzystaj ironiczny uśmiech, ciętą ripostę i obróć wszystko tak, aby to ta osoba wyszła na nudną i nieszczęśliwą.

7. Zapomnij o duchowości drugiego człowieka

Głównym celem wszystkich powyższych strategii jest powierzchowne postrzeganie istoty człowieka. Aby zagwarantować sobie brak miłości, nigdy nie możesz dostrzec w drugiej osobie tego, co jest w niej unikalne i wyjątkowe. Zawsze koncentruj się tylko na tym, co drugi człowiek „posiada”, czyli na jego cechach fizycznych i psychicznych. Nie pozwól, aby rozwinęło się w Tobie widzenie tego „kim jest” drugi człowiek w swojej wrodzonej niepowtarzalności.

Bądź ostrożny, gdyż prawdziwa miłość funkcjonuje w wymiarze pozaczasowym. Kiedy raz dostrzeżesz w drugim człowieku jego głębie, nie będzie już możliwości powrotu. Emocjonalna ekscytacja nie będzie już tak samo ekscytująca, a postawa seksualna zacznie wydawać się płytka i upokarzająca.

Co najgorsze, miłości nie można tak po prostu przenieść na inną osobę, gdyż zawsze jest jedyna i niepowtarzalna. Nie można doznać poczucia ulgi, znajdując kogoś podobnego, gdyż ktoś taki nie istnieje, gdy postrzegasz drugiego człowieka wielowymiarowo.

Brak miłości jest więc bardziej bezpieczny, wygodny i łatwiejszy. Po co tęsknić za czymś tak nieuchwytnym jak miłość? Co z tego, że ktoś zacząłby kochać nas za to, kim jesteśmy, a nie jacy jesteśmy lub co posiadamy? Co z tego, że moglibyśmy tym samym obdarzyć drugą osobę i wzajemnie w ofiarowaniu tego daru wzrastać? Chyba za tym nie tęsknisz… prawda? (Zobacz: Czym jest prawdziwa miłość?)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Gdzie stoisz w relacji?

Dlaczego wciąż powielamy schematy?