Kiedy byliśmy nastolatkami, proces poznania drugiej osoby był automatycznie prostą sprawą. Szybko ufaliśmy, otwieraliśmy się ekspresowo, przez co wchodziliśmy w relacje, pozwalaliśmy sobie na to, a relacja ta niekoniecznie kończyła się tak szybko.

Teraz, jako dorośli, najczęściej zanim zaufamy drugiej osobie… zanim się zaangażujemy…zanim się zakochamy, zanim relację w ogóle rozpoczniemy- to już zdążymy ją zakończyć.

Paradoks

Super, jeśli wynika to ze samoświadomości, zrozumienia własnych potrzeb, umiejętności weryfikacji tego czego chcemy, oraz wiedzy o tym, czego nie chcemy na pewno.

Gorzej, jeśli funkcjonujemy na zasadach mechanizmów obronnych i każda nowo poznana osoba, wyzwala w Nas myśli o przeszłych, przykrych doświadczeniach. Zakładamy wtedy z góry, że znajomość z taką nową osobą nie ma sensu. Bo przecież nie warto ufać, nie warto się otwierać, nie warto próbować i w ogóle to nie potrzebujemy nikogo, bo po co mi Nam taki Ktoś?

Ktoś. Nowa znajomość. Niekoniecznie w kontekście damsko-męskiej relacji.  Może koleżeńskiej, może jakiejkolwiek?

Do czego jest Nam potrzebny drugi człowiek?

Właśnie

Przeżywając to życie, zawsze mamy możliwość dokonania wyboru pomiędzy dwoma formami odbioru rzeczywistości.

Pierwsza, wzorująca się typowo na Naszym instynkcie samozachowawczym:                      wszystkie nowe doświadczenia/ osoby  traktujemy jako zagrożenie, przed którym albo będziemy uciekać, albo z nim walczyć, w najłagodniejszym wypadku ignorować. Takie zachowania mają na celu ochronę, uniknięcie zranienia, a przyczyną jest to, że biorą nad Nami górę nasze lęki.

Druga, forma odbioru uwzględnia szersze aspekty. To umiejętność odniesienia analogii. Świadomość, że to co Nas spotyka, jest nierozerwalnie powiązane z tym co myślimy i jacy jesteśmy.  Postrzeganie świata jako lustra, które odzwierciedla Nasze odbicie. Pokazuje ono świat jako hiper- powiększenie Naszego wnętrza. Uczuć, myśli, pisanych  w głowie scenariuszy, interpretacji.

Dlatego właśnie Każdy człowiek uczy Nas jakiejś prawdy o….Nas samych. Poprzez nawiązanie kontaktu z drugą istotą, możemy doświadczać tak naprawdę siebie. 

Jeśli wybierzemy drogę interpretacji wydarzeń poprzez pryzmat zdobywania nauki o samym sobie, poprzez pryzmat rozwoju, zrozumiemy, że każde wydarzenie, każda osoba na Naszej drodze jest po coś.

Ktoś… jest  potrzebny, żebyśmy mogli uczyć się na błędach, niekoniecznie sami je popełniając

Ktoś… ponieważ w oczach drugiej osoby odbijają się nieznane, ciemne zakamarki Naszej duszy

Ktoś… może bardzo Nas zrani, ale po to, byśmy poprzez cierpienie nauczyli się kochać najpierw siebie

Ktoś… musi odejść, my, być możne docenimy dopiero po stracie, odczujemy jednak na pewno potrzebę pracy nad własnym charakterem

Ktoś… jest potrzebny, bo da kopa do działania,  zainspiruje, zmotywuje do zmian, pokaże możliwości

Ktoś… okaże wsparcie, zrozumienie,  zaakceptuje Nas, sprawi, że poczujemy się bezpiecznie

Ktoś… otworzy Nam oczy, byśmy dostrzegli, że dom tworzą ludzie, a nie budynki, że ważni są Bliscy i Zdrowie, a nie wieczny wyścig szczurów

Ktoś…  pokocha Nas szczerym sercem, a my  dzięki temu odkryjemy, że szczęście schowane jest właśnie w  Miłości, w tej szeroko pojętej, bezgranicznej, bezinteresownej.  Zarówno odczuwanej do kogoś jak i odbieranej przez Nas od kogoś.

 

Potrzebujemy innych by doświadczać, głównie poprzez Kogoś, dostrzegamy tak naprawdę Nas samych, również w kontekście Naszych  potrzeb, celów, motywacji.  Funkcjonujemy przecież na różnych płaszczyznach. Dusza, umysł, ciało. Dzięki innym ludziom możemy poznać tak wiele form odczuć płynących z ciała. Posmakować tysiąca barw uczuć płynących prosto z duszy. Zaobserwować przepływ Naszych własnych myśli. Przewidzieć konsekwencje Naszych działań. Odkryć wpływ, reakcje, zależności.

To fascynująca podróż w głąb siebie. Niesamowite doświadczenie.

Życie jest darem, a celem życia jest doświadczanie. Dlatego właśnie warto otworzyć się przed drugim człowiekiem.  Dla tych kilku minut uśmiechu, kilku chwil szczęścia, ułamka sekundy bycia zrozumianym. Po to choćby, aby przez ten jeden moment poczuć Jedność i  czerpać z pierwotnego źródła jakim jest bezgraniczna, bezinteresowna Miłość.

Pomimo, że wszystko to ma dwie strony i wchodząc w relacje trzeba liczyć się z jej  wieloaspektowością- NIE BÓJMY SIĘ! Jeśli ktoś pojawi się na Naszej drodze…. Spójrzmy na tą osobę z otwartym sercem i sprawdźmy, czego tym razem możemy się nauczyć. Być może będzie to chwilowa znajomość, być może przyjaźń na całe życie. Może wniesie radość, może łzy, być może nawet nie wniesie nic dziś, ale zrobi to w nieokreślonej przyszłości.

Życie może być wspaniałą przygodą, a każde wydarzenie, każdy napotkany człowiek- SZANSĄ.

Szansą tak naprawdę dla Nas samych, po to, aby siebie poznać, zrozumieć i pokochać.

Szansą, żeby przeżyć to życie jak najpiękniej. Kompletnie. W całości. W każdym aspekcie i w każdym wymiarze. 

Z Miłością do Świata,

do Ludzi

i do Samego Siebie.

 

Odważysz się?

 

 

Dziękuję i pozdrawiam

Calaike

 

 

 

Written by Calaike

Kochani :)
Ukończyłam AWF w Krakowie i od 10 lat jestem Terapeutą SPA. Przez ten czas zdążyłam dobrze poznać ciało człowieka oraz kierujące nim mechanizmy, Od zawsze fascynowała mnie także dusza, dlatego rozpoczęłam studia o kierunku Psychologia. Pasjonuje mnie podejście holistyczne do życia oraz do człowieka-zarówno pod kątem zdrowia jak i relacji międzyludzkich. Kocham podróże :) Niebawem zostanę mgr Psychologii na Uniwersytecie SWPS w Katowicach. Zapraszam do czytania moich artykułów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 sposobów radzenia sobie z problemami – mechanizmy obronne