in

Kiedy pozytywne myślenie nie działa?

W dzisiejszych czasach mamy modę na Coach’ów i mówców motywacyjnych, którzy mają za zadanie zainspirować nas do zmiany i wzbudzić w nas odwagę do wyjścia ze sfery komfortu do czegoś nowego, a pozytywne myślenie wydaje się być esencją ich wszelkich nauk.

Należy jednak być uważnym, gdyż jeśli nie zrozumiemy swoich wewnętrznych procesów emocjonalnych, to zapalony przez nich płomień motywacji, może szybko zgasnąć i pójść w zapomnienie.

Dlaczego tak się dzieje?

Jeśli narzędzia mające pomóc nam w zbudowaniu w sobie nowych sposób myślenia i działania są użyte w nieodpowiedni sposób, to służą jedynie jako zatrzaśnięte drzwi, za którymi chowamy wszelkie nasze negatywne emocje i przeciwstawne uczucia, od których po prostu chcemy uciec.

Aby prawdziwa transformacja się zadziała, to należy najpierw spotkać się z tymi uczuciami, które do nas przychodzą, zamiast wystawiać je za drzwi, czy chować na strych i do piwnicy.

Spotkać się z naszym smutkiem, naszą złością, naszą niechęcią, żalem i napić się z nimi herbaty. Wysłuchać ich, zrozumieć i przytulić. Wtedy, kiedy już zostaną zobaczone i usłyszane, same po prostu wyjdą, jak posłańcy, po dostarczeniu wiadomości.

Jeśli kiedykolwiek po jakimś czasie stosowania technik pozytywnego myślenia i słuchania guru motywacji, zaczynasz się czuć gorzej, zaczynasz odczuwać obniżony nastrój, podenerwowanie, czy masz ataki paniki lub nagłe epizody depresji, oznacza to, że zamiast wewnętrznej transformacji zafundowałeś/aś sobie życie w wyparciu, zaprzeczeniu i unikaniu tego, co w danym momencie jest w Tobie prawdziwe, a na co nie dałeś/aś w sobie zgody.

Takie nieautentyczne funkcjonowanie działa tylko przez jakiś czas, wtedy czujesz nagły przypływ energii i jesteś gotowy/a do robienia rzeczy, których nigdy wcześniej byś nie zrobił/a np. inwestujesz w następny dużo droższy kurs, na który np. wziąłeś/aś kredyt, jak to sugeruje drużyna Coach’ów JT Foxx’a. Na tym kursie znowu czujesz te wszystkie pozytywne emocje, a jakiś czas później wpadasz w dołek, jeśli nie masz pieniędzy żeby płacić za kolejne i kolejne kursy, które podtrzymują w Tobie nadzieję na lepsze życie.

Czasem ta euforia może pomóc Ci zrobić to, czego od dawna pragnąłeś/aś, ale brakowało Ci odwagi, nie zawsze jednak idzie to w parze z energią i siłą do utrzymania tego na dłużej.

Daj sobie czas i przestrzeń na odczuwanie.
Bądź z tymi uczuciami i emocjami obecny/a, wiedząc, że są tymczasowe.
Oddychaj z nimi.
Usłysz je, popatrz na nie i pozwól im być.
Jeśli tak poczujesz to wyraź je w kreatywny sposób, w pisaniu, malowaniu, w tańcu, w tworzeniu czegoś nowego.
Pozwól im mówić, tu i teraz.
To jedyna droga, aby się od nich uwolnić.

Spotkaj siebie tam, gdzie teraz jesteś.
Otwórz drzwi, witając wszystko to, co chce Cię odwiedzić, jak mile widzianych gości.

Dopóki tego nie zrobisz, nigdy nie przestaną pukać.
A gdy w końcu wywarzą drzwi, będziesz musiał/a zmierzyć się z tłumem.

Depresja, choroba, strata, wypadek…to ostateczna forma ucieczki w ślepy zaułek, który zmusza nas do zawrócenia i spotkania z tym wszystkim, co trzymamy za zamkniętymi drzwiami.

Moc Miłości,
Malwina Stach
www.malwinastach.com

Written by Malwina Stach

Psycholog, Nauczyciel Świadomego Śnienia, Nauczyciel Jogi, Mentor, Terapeuta, Autor wielu artykułów z zakresu Psychologii Duchowości oraz Założyciel portalu dla kobiet Ogród Kobiecości
www.malwinastach.pl/bio

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dlaczego ludzie boją się medytacji?

Związek: dwie połówki jednego jabłka ?