in ,

Jak wczesne doświadczenia więzi wpływają na relacje?

Style przywiązania

Sposób naszego związania z opiekunami, wczesnych doświadczeń dziecięcych jest jednym z podstawowych dylematów interesujących nie tylko psychologów, ale również wszystkich ludzi.

Każdy z nas zauważa, zwykle im staje się starszy, podobieństwa i charakterystyczne schematy zachowania właściwe dla naszych rodziców, których nota bene często zauważać nawet nie chcemy.

Wczesne doświadczenia dziecięce rzutują bardzo wyraźnie na nasze przyszłe życie czy tego chcemy czy nie. Z logicznego punktu widzenia tak jak jesteśmy nauczeni się zachowywać i myśleć tak właśnie zachowujemy się i myślimy- żadna wielka filozofia.

Jednak dlaczego tak się dzieje? Jak to się dzieje, że więzi i relacje, które tworzymy są kontynuacją tych poznanych już wcześniej?

I chociaż Freud pisał o specyficznej więzi z matką, która to jest centrum życia dziecka i jako pierwsza spełnia jego potrzeby to tutaj zajmę się teorią przywiązania Bowlby’ego rozwijaną później przez Ainsworth, ponieważ jest to obecnie chyba najbardziej znana teoria więzi. John Bowlby to brytyjski psychiatra i psychoanalityk. I chociaż wykształcenie ma psychoanalityczne to nie zgadzał się on z częścią tego dorobku, odrzucił koncepcję powiązania relacji matka- dziecko z zaspokajaniem potrzeb fizjologicznych czy seksualnych niemowlęcia (czy słusznie- nie mnie oceniać, pewnie Freud z tego powodu nie raz się w grobie przewrócił). Jego twierdzenia powstały jako chęć wyjaśnienia zaburzeń emocjonalnych małych dzieci odseparowanych od matek z różnych powodów.

Dzisiaj już wiemy i jest to dla nas oczywiste, że brak matki czy rodziców we wczesnych etapach życia może powodować różnego rodzaju problemy czy zaburzenia.

I tak wyszedł on od założenia, że w człowieku istnieje pierwotna potrzeba do tworzenia silnych emocjonalnie więzi z innymi osobami. Zaburzenia więzi we wczesnych okresach rozwojowych są więc czynnikiem, który może prowadzić do zaburzeń emocjonalnych w późniejszych okresach życia. Całą istotą jego teorii dla nas w tym punkcie jest stwierdzenie, dotyczące tego, że chociaż zachowania dotyczące przywiązania są najbardziej widoczne i intensywne w pierwszych okresach rozwojowych dziecka to obserwujemy je później na przestrzeni całego życia- i to prowadzi nas do początku tego tekstu.

Jeszcze chwilę o teorii

Teorię przywiązania rozwijała później Ainsworth – efektem jej badań było wyróżnienie 3 stylów przywiązania (obecnie mówimy również o 4 typie więzi, ale o tym później). Jej badania sprawdzały reakcje dzieci w sytuacji eksperymentalnej, w której to dziecko przebywało w pokoju pełnym zabawek najpierw z matką, później z matką i obcą osobą, w kolejnym etapie z samym obcym, zupełnie samo i na końcu znowu z matką. Dzięki tym badaniom wyróżniono coś co interesuje nas z tego wszystkiego najbardziej- style przywiązania

Bezpieczny styl przywiązania

Dziecko potrzebuje, pragnie bliskości i i uwagi rodzica, aktywnie o nią zabiega, szuka kontaktu z matką. Wita ją z uśmiechem i protestuje kiedy jest przez nią odkładane, dziecko jest przyjaźnie nastawione do obcej osoby, jednak większą uwagę kieruje ku matce. To ona jest jego bezpieczną bazą, z której obserwuje i eksploruje otoczenie.

Przekładając to na język relacji- osoba dorosła, która zaszczepiony ma taki typ przywiązania będzie czerpała satysfakcję z wzajemnej bliskości i akceptowała zachowania partnera zmierzające do pogłębienia tej więzi. Takie osoby są zadowolone z bycia w intymnej, bliskiej relacji i mają przekonanie co do uczciwości partnera. Są również bardziej wyrozumiałe w stosunku do zachowań bliskiej osoby i bardziej skłonne do wspierania się. Tworzą stabilne, nasycone pozytywnymi emocjami związki.

Unikający styl przywiązania

Dziecko wyraźnie unika kontaktu z matką po jej powrocie, ignoruje ją- wita się z nią przelotnie albo wcale. Łączy powitanie z reakcjami unikania (odsuwa się, odwraca, mija matkę, odwraca wzrok itp.). Niemowlę traktuje zwykle nieznajomego bardziej przyjaźnie niż matkę, w trakcie etapu, w którym matki nie ma w pokoju wydaje się być bardziej zestresowane samotnością niż nieobecnością opiekunki. Podczas badania dziecko nie okazuje jawnie agresji, jednak w domu zdarza mu się wybuchnąć nagle gniewem, a swoją agresję skierować fizycznie przeciwko obiektowi fizycznemu lub matce.

W dorosłości takie osoby nie odczuwają satysfakcji z bliskich relacji z partnerem, a dzieje się tak ponieważ nie są w stanie obdarzyć go pełnym zaufaniem. Pragnienie i potrzeby partnera dotyczące bliskiej relacji i intymności wzbudzają obawy i opór. Ogólnie, osoby, które charakteryzuje taki typ przywiązania, unikają wchodzenia i angażowania się w związki.

Lękowo – ambiwalentny styl przywiązania

Niemowlę szuka kontaktu z matką, ale później wyraźnie stawia opór przed bliskością z nią. Charakterystycznie dla zachowania dziecka są pojawiające się na przemian zachowania- od przywierania do matki i potrzeby kontaktu z nią do złości i niechęci. Dziecko nie adaptuje się w nieznanej sytuacji, otoczeniu- reaguje albo złością albo biernością. Nie jest również zdolne do podjęcia eksploracji.

W dorosłości ten typ przywiązania jest charakteryzowany poprzez przekonanie, że partner nie jest gotowy, żeby zaangażować się w bliską relację. Powoduje to dyskomfort, który dodatkowo potęgowany jest niepokojem o trwałość związku i strachem o utratę bliskiej osoby. Ludzie, którzy funkcjonują w oparciu o ten typ przywiązania bardzo często zamartwiają się, że związek może nie być dla partnera wystarczająco atrakcyjny, przez co może on poszukiwać innych relacji.

Oczywiście takie postrzeganie związku i relacji jest bardzo bolesne i powoduje życie w ciągłym niepokoju z przekonaniami, do których może zupełnie nie być podstaw.

Lękowo – zdezorganizowany styl przywiązania

Wyróżniony później przez Mary Main. Charakterystyczny dla dzieci doświadczających przemocy czy nadużyć seksualnych. Takie dzieci nie mają zdefiniowanych zachowań i reakcji zaradczych w sytuacji separacji od opiekuna. Po jej powrocie widać zmieszanie i strach, zastygają w bezruchu, zakrywają twarz, wykazują ruchy stereotypowe (kołysanie).

I chociaż nie twierdzę, że powyższe stwierdzenia całkowicie wyjaśniają naturę zaburzeń, problemów w relacjach czy schematów dorosłych ludzi, to jednak w gąszczu hipotez moim zdaniem warto zwrócić na nie uwagę. Są one ważne zarówno dla rodziców, jak i po prostu dla dorosłych, którzy np. mogą stale doświadczać trudności w związkach czy po prostu nie rozumieją niektórych swoich reakcji 😉

Marta Dubowska

http://poznajsiebie-psycholog.pl
Poznaj Siebie FB

 

Written by Marta Dubowska

Psycholog, terapeutka i autorka bloga psychologicznego Poznaj Siebie. Na co dzień pracuje w szkole i poradni psychologicznej, po godzinach pisze bloga. Psychologia i zdobywanie nowej wiedzy to jej pasja. Tą wiedzą pragnie się dzielić również tutaj ;) Więcej na stronie http://poznajsiebie-psycholog.pl/o-mnie/

https://www.facebook.com/poznajsiebieblog/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Świadome śnienie terapią przyszłości

Samotność paradoksem Naszych czasów