in ,

Nie musisz myśleć tylko pozytywnie

Pozytywne myślenie jest ważnym elementem zdrowego życia. Pozwala nam żyć płynniej, daje nam energię do osiągania celów i czujemy się dzięki niemu bardziej zrelaksowani, co również wpływa pozytywnie na postrzeganie naszego życia.

Problem w tym, że współcześnie pozytywne myślenie zostało mocno wypaczone, zauważyłem, że głównie przez prawo przyciągania i nie twierdzę tutaj, że nie wierzę w takie możliwości, chodzi mi jedynie oto, że ludzie ze strachu przed konsekwencjami „negatywnego myślenia” sztucznie ładują się pozytywnym nastawieniem, a kiedy nie dają rady, czują się z tym gorzej.

Warto więc zacząć od tego, że przekonanie o tym, że musisz być ciągle szczęśliwy i pozytywny, jest destruktywne. Wyobraź sobie sytuację, kiedy czujesz wewnętrzny chaos, niespójność i wyraźnie coś Cię boli. W takich chwilach możesz spróbować afirmować szczęście, mówić, za co jesteś wdzięczny i czasem to pomoże, ale nadejdzie taki czas, że przez te praktyki poczujesz tylko jeszcze większą niespójność. Ponieważ nie jesteśmy w stanie siebie wiecznie oszukiwać. Nie jesteśmy w stanie wmówić sobie, że nie czujemy czegoś, jeśli wyraźnie tego doświadczamy.

Ważne jest zrozumienie, że pozytywny umysł, to przyjmowanie wszystkiego, wyciąganie wniosków i wierzenie w to, że jesteśmy w stanie osiągnąć swoje cele, a nie odrzucanie tego, co nam się nie podoba. Nie chodzi również o przykrywanie pozytywnymi afirmacjami tego, czego nie chcemy czuć lub widzieć.

Często widzę ludzi, którzy afirmują szczęście, kiedy czują się okropnie i zmieniają myśli na pozytywne, kiedy nie chcą zaakceptować obecnej sytuacji.

Takie działanie to ucieczka i wcale nie polepszy naszego życia, a wręcz może wpłynąć na nas negatywnie.

No dobrze, ale czy to oznacza, że nie powinniśmy pracować nad pozytywnym myśleniem? Oczywiście, że powinniśmy! Chodzi jedynie o to, aby przeżyć ten ból, który czujemy i zaakceptować to, co przeżywamy. Wtedy nie walczymy ze sobą i wdzięczność i pozytywne myśli nie stają się ucieczką, a jedynie wspaniałym wsparciem na naszej drodze.

Warto zdać sobie sprawę, że ciężkie chwile to też nauka. To właśnie ciężkie chwile uczą mnie większego zrozumienia dla siebie i swoich dążeń. Zanurzając się we własne ciężkie chwile, zyskuję również większe zrozumienie dla bólu innych ludzi. Mówiły o tym różne kultury na przestrzeni wieków. I nie mam tutaj na myśli postawy cierpiętnictwa, która polega na wiecznym użalaniu się nad życiem i tym jak bardzo jest źle.

Kiedy pojawia się ból bądź jego świadomy, zanurz się w niego. Kiedy czujesz się smutny bądź smutny! To cała tajemnica rozwoju.. 🙂

Chodzi jedynie o to, aby nie tworzyć wyobrażenia, co by było, gdyby, włączania smutnej muzyki dla większego dobicia i rozwijania wyobrażeń, czyli dopisywania czegoś do tego, co czujesz. Po prostu jesteś, przeżywasz i widzisz, dzięki dawaniu sobie uwagi, zmniejszasz ból i pozwalasz na jego leczenie, a będąc świadomym, tego, co widzisz i czujesz, zyskujesz doświadczenie i wyciągasz wnioski na przyszłość.

To potrafi być bardzo nieprzyjemne, przez co nieświadomie zaczynamy uciekać uwagą od bólu, szczególnie jeśli nigdy wcześniej nie konfrontowaliśmy się z naszym wnętrzem. Ja nie raz mam ochotę sięgnąć po telefon i sprawdzić wiadomości, włączyć serial, obejrzeć film, pójść do sklepu po czekoladę. Miej na uwadze, że to normalne, nikt nie lubi czuć bólu, więc od niego uciekamy.

Wracając do myślenia, warto zdać sobie sprawę, że tutaj też warto korzystać z innych form. Nie musisz być tylko optymistą. Możesz być pesymistą, realistą i optymistą w jednym. Żyj w równowadze, a nie skrajnościami.

Optymizm da Ci energię do działania, dzięki niemu będziesz w stanie się utrzymać w drodze do celu.

Pesymizm pokaże Ci możliwe przeszkody i pozwoli Ci się na nie lepiej przygotować.

Realizm pozwoli Ci zakorzenić się w teraz i dostrzegać wszystkie dostępnie obecnie możliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 oczyszczających oddechów – sposób na większą harmonię każdego dnia

Porównywanie się z innymi – nawyk, który kradnie Ci pewność siebie