in

Czym dla mnie jest sukces?

O czym myślisz, kiedy zapytam Cię czym jest sukces?

Przyglądając się wielu ludziom, którzy uznawani są za ludzi sukcesu i obserwując przekonania ludzi na ten temat zauważyłem, że sukces jest mocno związany z posiadanymi dobrami materialnymi, pieniędzmi i jakąś formą prestiżu. Osoby sukcesu, to według powszechnego wyobrażenia ludzie, którzy osiągnęli swoje cele niezależnie jaki byłby tego koszt.

Chociaż nie jestem przeciwnikiem osiągania celów w tym materialnych, to jednak liczy się dla mnie całokształt. Co z tego, że ktoś zarobi mnóstwo pieniędzy, będzie miał wysoką pozycję społeczną i wielki dom, jeśli przy okazji zostanie alkoholikiem, bo nie będzie potrafił poradzić sobie z nadmiarem stresu i zniszczy relacje z ludźmi, którzy byli dla niego ważni. Może i będzie miał ogromny dom, ale czy będzie szczęśliwy? Jak będą wyglądały jego nawyki związane z codziennym życiem?

Czy będzie jechał swoim ferrari i widząc przejeżdżające lamborghini zaraz będzie chciał je kupić, zapominając o tym co ma teraz?

Dlatego właśnie powinniśmy się zastanowić jakie mamy priorytety i po co nam te cele, kto uznał je za ważne, czy my je sformułowaliśmy, czy zrobiło to za nas otoczenie? Bo tak pokazano w telewizji, bo taki obraz doskonałości jest w gazecie? Jeśli tak, prawdopodobnie bardzo szybko poczujesz się z tym źle. Wiem to z doświadczenia.

Przez pewien czas pieniądze były moim głównym celem, jednak bardzo szybko poziom stresu wzrastał i czułem się coraz bardziej spięty każdego dnia, aż w końcu nie miałem ochoty wstawać z łóżka i działać w stronę jakiegokolwiek celu. Wracałem na chwilę do równowagi, na przykład podczas medytacji czy relaksacji, ale szybko poziom stresu wzrastał. Zrozumiałem, że problem leży w tym jak postrzegam bogactwo i co faktycznie powoduje to napięcie.

Jeśli Twoim głównym celem będą pieniądze, to nawet jeśli osiągniesz cel finansowy, co będzie dalej?

Osiągniesz je, ale z racji braku innych celów nie będziesz miał na co je wydać, a jeśli po drodze zniszczyłeś relacje, nie będziesz miał również z kim ich dzielić.

Dla mnie osoba, która ma po prostu dużo pieniędzy wcale nie jest bogata. Powiedzmy, że masz 100 milionów na koncie, ale skąpisz każdego grosza i wszędzie próbujesz ugadać rabat, czy wtedy jesteś bogaty? Patrząc od strony emocjonalnej, dla mnie taka osoba jest biedna, żyje w wiecznym strachu, potrzebuje wszystko jak najtaniej, bo gdzieś tam wewnątrz czuje, że pewnego dnia może jej zabraknąć i co ciekawe, nieraz tak bywa, ponieważ żyjąc w przekonaniu biedy ostatecznie zaczyna tę fortunę tracić.

Gdyby jednak dzieliła się tym co ma z radością, korzystała z tego dla dobra ogółu, nie dość, że sama poczułaby się dobrze, to otoczenie też by na tym skorzystało. Spójrz na te dwie perspektywy, wczuj się w nie. Wyobraź to sobie.

Kiedy wyobrażam sobie pierwszą sytuację, czuje ciemność, lęk, pewnego rodzaju uczucie braku i napięcia, a w drugiej otwartość, przepływ i wysoką jakość.

To według mnie jest właśnie bogactwo.

I tego chcę Cię nauczyć, abyś doświadczał bogactwa w teraźniejszości, abyś najpierw poczuł przepływ, żebyś nie musiał gonić za obrazem szczęścia. Jesteśmy tak skonstruowani, że jeśli nastawimy się na cel, ale nie będziemy potrafili cieszyć się drogą, to niezależnie co osiągniesz, wiecznie będziesz nieszczęśliwy. Zawsze pojawi się nowy cel i nowa zachcianka, ale doskonale wiem, że osiągnięcie nie gwarantuje szczęścia, tylko postrzeganie. Możesz zawsze pragnąć więcej lub cieszyć się tym co masz. Posiadając naturalną równowagę pomiędzy celami i osiągnięciami, a doświadczaniem będziesz w stanie żyć wydajnie i szczęśliwie.

„Nie spiesz się, nie zamartwiaj. Przybyłeś na ten świat jedynie z krótką wizytą. Dlatego nie zapomnij schylić się i powąchać kwiaty”.

Walter Hagen

Tekst ten napisałem na potrzeby mojego ebooka, ale uważam, że tutaj też się nada. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zasada lustra

Czy naprawdę mamy się otaczać tylko pozytywnymi ludźmi?