in , ,

Czego mogą nauczyć Cię emocje? – Historia pewnej kobiety

Kiedyś pracowałem z pewną kobietą nad emocjami i zauważyłem, że mocno tłumiła gniew. Spytałem ją więc czemu boi się go uwolnić. Okazało się, że w jej przekonaniu gniewają się tylko źli ludzie. Tak została wychowana. Obserwując świat zauważyłem, że wielu ludzi ma podobne przekonanie o emocjach, ja również przez wiele lat niektóre tłumiłem z podobnych powodów.

Jednak emocje nie mogą być złe ani dobre. Są one po prostu informacjami zwrotnymi, które mogą nam pomóc poznać lepiej siebie.

Dajmy na to gniew, co może nam powiedzieć?

Tutaj świetnym przykładem, jest dalsza część historii. Jej gniew dotyczył pewnego mężczyzny, który jej nie szanował i był to typ faceta, który „przeskakuje z kwiatka na kwiatek”. Przychodził kiedy chciał i odchodził kiedy chciał. Ona z czasem zaczęła stawiać opór, a on błagał ją o możliwość powrotu. Napięcie wewnętrzne narastało i tak też rozmawiając z nią powiedziałem, żeby uwolniła swój gniew i dopuściła go do siebie.

Z parę godzin później zadzwoniła do mnie zapłakana i pytała co się z nią dzieje. Cała się trzęsie i czuje totalny chaos. Okazało się, że kiedy dopuściła swój gniew, napisała mu co myśli o jego zachowaniu i zrozumiała, że nie chce tak dalej żyć. Gniew stał się paliwem do zerwania toksycznej relacji. Jej poczucie własnej wartości też zaczęło wzrastać, ponieważ zajrzała w siebie i zrozumiała, że nie chce aby ktoś znowu ją tak traktował. Ustaliła nowe granice i zrozumiała, że też jest ważna.

Jak widzisz, kiedy emocje płyną swobodnie, mogą stać się świetnymi towarzyszami, dającymi nam możliwość poznania lepiej nas samych. Najważniejsze to nauczyć się ich słuchać.

Kiedy doświadczasz emocji, nie uciekaj od nich. Skoncentruj się na nich, ale nie oceniaj, ani nie krytykuj tego co się pojawia. Oddychaj i obserwuj, dzięki temu zwiększyć dystans i zobaczysz wszystko z szerszej perspektywy.

„Złość jest jak benzyna. Jeśli rozlejesz ją wokół i ktoś zapali zapałkę, tworzy się piekło. Lecz jeśli umieścisz złość w silniku, będzie cię napędzać”

Scillia Elworthy

11 Comments

Leave a Reply
  1. Witaj Macieju
    Jak radzić sobie z bólem fizycznym? Miałam kilka bardzo trudnych dla mnie lat, sporo oporu i cierpienia. Pracuje nad uwaznoscia, jednak często czuję ból każdej komórki ciała, to dziwny ból, jakby bolesna energia całego ciała, coraz trudniej mi go znieść. Nie wiem czy oddychać i obserwować czy pozwolić się mu ogarnąć. Mam wrażenie że gdy leżę spokojnie i obserwuje to po prostu o nim myślę a może przez to wzmacniam. Zupełnie nie rozumiem Tolle gdy pisze o rozpuszczaniu ciała bolesnego. Czy nie lepiej zająć się czymś, np jazda na rowerze. Czasami mam myśli że dłużej tego nie zniose. Pozdrawiam

    • Hej 🙂 Niestety z bólem fizycznym też miałem niemały problem. Jakiś czas od pojawienia się nerwicy doszedł dość dziwny problem, a dokładniej podczas reakcji stresowych miałem bardzo nagłe i ostre zapalenie skóry, które znikało chwilę po odejściu mocnego stresu. Problem w tym, że dotyczyło to również treningów, podczas nich też nie mogłem się ruszać bo pojawiał się ostry ból. Więc mogę powiedzieć, że Cię rozumiem. Z mojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że im więcej się na nim koncentrowałem i przykładałem uwagę do jego istnienia, tym gorzej było. Z czasem jednak po prostu zaakceptowałem tą przypadłość i przestałem na niej koncentrować uwagę, skupiłem się po prostu na tym co sprawia że czuję się lepiej i tak zaczęło maleć. Widzę to na zasadzie nerwicy, im więcej kieruję uwagi na ataki, przypominam sobie je i utrwalam w wyobrażeniu, tym mocniejsze się stają.

      Jeśli chodzi o Tolle, to myślę, że chodzi o obserwację bez oceny i przywiązywania wagi do tego co obserwujemy i bez rozgrzebywania tego. To taka obserwacja bez identyfikacji się z problemem aby zobaczyć jego źródło. Przede wszystkim dystans. 🙂

      Zauważyłem, że jak wielu ludzi posiada swoje rany emocjonalne i rusza w ich stronę, często do wspomnienia dopisują różne rzeczy, zaczynają słuchać smutnej muzyki i na przykład biorą dodatkowo zdjęcia, które jeszcze bardziej wzmacniają to co ich boli. Z mojego doświadczenia chodzi oto, aby dotrzeć do tego bólu, dopuścić do siebie i przeżyć. Jeśli potrzeba to wypłakać i przyjąć tą emocje w stanie w jakim je zastaliśmy, bez wzmacniania. Po prostu przeżyć to co czujemy. W pewnym momencie ustanie, ponieważ źródło jego wyschnie. Tutaj warto sobie wyobrazić siebie jako naczynie w którym emocje się pojawiają, ale nie jesteśmy emocją, jesteśmy jedynie naczyniem. Tak jak koryto rzeki dla wody. Kiedy tłumimy, zatrzymujemy naszą rzekę i woda staje, mętnieje i z czasem pogarsza się jej jakość. Woda jest czysta kiedy ciągle płynie. 🙂

      • Moje nastawienie i całe myślenie zmieniło się o prawie 360 stopni Maćku, nie rozgrzebuje ran, wybaczylam, zrozumiałam itd. Czułam się dzisiaj świetnie, wczoraj również. Był moment gdy zauważyłam w sobie opór przed sluchaniem opowiadań osoby z rodziny (może zbytnio siebie obserwuje?)… I to był Punkt zapalny, czułam jak to rośnie i wiedziałam że właśnie oto wróciło. Chciałam spokojnie poczytać w nadziei że nie będzie zbyt silne i przejdzie jednak się przeliczyłam, nie byłam w stanie robić nic. Więc oddychalam i starałam się obserwować, czasami to pomaga ale nie zawsze. Nie mam pojęcia jaką ranę mogę w sobie nosić, także nie wiem co wyplakac Maćku. Dziękuję

        • Kiedy panuje chaos z jakiegoś powodu ciężko zebrać się, to fakt. 🙂

          Mi wtedy ciężko medytować i zrelaksować się, dlatego pozwalam sobie na odczuwanie tego, może próbowałaś od tego uciekać? Czasem zauważam, że kiedy czuje coś bardzo nieprzyjemnego, automatycznie chcę uciekać uwagą co powoduje tylko narastanie napięcia. Wtedy wracam i obserwuję, pozwalam temu być i jestem z tym tyle ile trzeba, to wszystko. 🙂

  2. To jest tak silne i bolesne odczucie (jakby w każdą komórkę ciała wbijano gorącą igłę plus jeszcze coś, czego nie potrafię określić) że gdy przychodzi to naturalnie boję się bardzo. Czasami myślę… Kolejny raz nie dam rady i pytam siebie, dlaczego. Człowiek chciałby wyskoczyć z ciała Maćku.

    • Wiem znam to, chyba miałem to samo. U mnie puchła cała skóra i pojawiały się takie uczucie jakby ktoś wbijał mi w całe ciało igły. Mi też z tego co pamiętam pomagała właśnie joga, na początku było trudno bo ból, ale przełamywałem się i z czasem było coraz lżej. Długo to już masz?

      • Około trzech lat. Nie mieszkam w Polsce. Wiem że kiedyś powodowało te objawy cierpienie psychiczne,oraz ogromny stres, teraz jest go dużo mniej i nastawienie inne. Objawy również się zmieniły, kiedyś walenie serca,teraz już rzadko ale to uczucie jest gorsze. Ktoś mi podpowiedzial że w takim przypadku pomocna będzie uwaznosc oraz medytacja, jednak gdzieś przeczytałam że medytacja nie jest wskazana bo są to zaburzenia psychosomatyczne. Polecilbys może jakaś stronę z joga? Nie wiem o niej nic. Biorę już długo tabletki uspokajające, staram się nie brać ich codziennie.

          • Każde czasy mają swoje problemy niestety. Współcześnie są to choroby cywilizacyjne jak depresja i nerwice.

            Ja polecam to: https://www.sivananda.eu/pl/pozycje-jogi/cwiczenia-dla-poczatkujacych.html

            Co do medytacji, to ja medytuję od 10 lat i właśnie dzięki niej udało mi się z tego bagna wyjść. Medytacja może nie być wskazana ponieważ na początku zdarza się, że chwilowo objawy się pogarszają (zaczynamy się schodzić głębiej i doświadczać tego co w nas siedzi), a później to znika, ponieważ wychodzi na powierzchnie i odchodzi od nas. Tego właśnie uczył Jung mówiąc, że dopóki nie uczynimy nieświadomego świadomym będzie to kierować naszym życiem, a my nazwiemy to przeznaczeniem. 🙂

  3. Maćku, ostatnie pytanie i już nie męczę. Jak medytujesz? Jest na Twojej stronie coś na ten temat? Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za poświęcony mi czas

    • Mam dokładnie cały proces opisany w moim ebooku, ale zastanawiam się czy napisać post na blogu o tym. 🙂

      Warto więc obserwować. A jeśli Cię zainteresuje to i polecam ebook, bo można tam znaleźć wiele praktyk, które polepszają codzienne samopoczucie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak pracować nad emocjami? Rozpoznanie emocji

Czy naprawdę motywacja jest dobrym sposobem na osiąganie celów?