in

3 rzeczy, których nauczyła mnie nerwica – Droga do harmonii

Kiedy miałem nerwicę, pierwszy raz zauważyłem jak myśli mają ogromny wpływ na nasze życie.

Mogą powodować, że będziemy smutni i że będziemy szczęśliwi. Mogą powodować napięcie i nas relaksować. Jak się okazuje, również znacznie wpływać na ciało.

Pierwszy raz przydarzyło mi się to na lekcji fizyki, z racji że nie byłem najlepszym uczniem i często ledwo przechodziłem z klasy do klasy, to doświadczałem wiele stresu. Pewnego dnia siedząc na lekcji poczułem się bardzo źle i zaczęło mnie wykręcać na wszystkie strony. Udało mi się wyjść z klasy i po chwili objawy ustały. Pomyślałem, że to jakaś grypa żołądkowa i zwolniłem się z lekcji.

Jednak po powrocie do domu nic mi nie było. Co ciekawe nie było mi też nic w kolejne dni, aż do kolejnej lekcji fizyki, kiedy miałem ponownie coś zdawać. Coraz więcej zacząłem myśleć i z czasem doświadczać coraz częściej takich ataków. Nie wiedziałem skąd to pochodzi i czym jest, ale zauważałem, że czuje się gorzej tylko w konkretnych momentach.

Niestety zacząłem to łączyć z różnymi sytuacjami i zauważyłem, że pojawia się to w trakcie stresu. Takie myśli powodowały, że z czasem nie mogłem już wyjść normalnie z domu, ponieważ czułem strach, że znowu tak źle się poczuję i rzeczy, które wcześniej wydawały się normalne, teraz sprawiały nie lada wyzwanie.

Myśli stawały się coraz silniejsze i na samą myśl o wystąpieniu objawów zdarzało mi się, że tak właśnie zacząłem się czuć. Nawyki myślowe jak również wiara w myśl sprawiły mi nie małe piekło.

Na początku zacząłem więc kombinować i szukać rozwiązania, zastanawiać się nad tym jak mogę to zmienić. Skoro udało mi się wejść w coś takiego, to i musiało być wyjście.

I nie myliłem się.

Pierwszymi praktykami jakimi się zająłem była medytacja i jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę, niestety wyniki tutaj są bardzo rozłożone w czasie. Medytacja jak już wiadomo jest bardzo skuteczna, ale jest to proces który stopniowo wszystko odkrywa. Musiałem więc znaleźć inne rozwiązania.

Dowiedziałem się wtedy, że mój ojciec też miał takie problemy w przeszłości i udało mu się z tego wyjść, co było bardzo pozytywną wiadomością i motywującą. Dostałem od niego przepis który on z kolei dostał od pewnych mnichów. (niestety nie pamiętam ich nazwy.)

Efekt po kuracji takimi ziołami był powalająco dobry, ale niestety tylko tymczasowy. Wtedy zrozumiałem, że fizycznie możemy znacznie poprawić swoje samopoczucie, ale jeśli problem leży w psychice czyli nawykach i postrzeganiu, to i tak problem może powrócić.

Mimo to wiedziałem już że muszę poprawić swoją dietę, co również przyniosło pożądane skutki.

Jak widać popełniałem tu sporo błędów i nie dostrzegałem od razu pewnych czynników. Najważniejszym jest wyciąganie wniosków i nie chodzenie skrajnymi ściekami, nie odrzucanie jednej rzeczy dla drugiej, tylko znalezienie równowagi.

Idąc dalej, chciałbym tutaj przedstawić w jaki sposób poprawiałem swój stan, myślę że przyda się to nie tylko osobom w nerwicy, ale również tym którzy doświadczają innych problemów.

Droga do harmonii

Naucz się żyć bardziej w chwili obecnej –

Kiedy pojawiały się ataki lękowe, totalnie zdarzało mi się odlecieć, wizja stawała się tak silna, że nie byłem wstanie normalnie funkcjonować. Serce kołatało, pojawiał się zimny pot i pojawiały się rewolucje żołądkowe.

Z czasem zrozumiałem, że lęk dotyczy przecież przyszłości. Boisz się tego, co może wystąpić, ale wcale nie musi. Dlatego też ważne jest nauczenie się koncentracji na tym co dzieje się aktualnie, co nas otacza i co nas cieszy. W tym świetnie pomaga medytacja, ponieważ uczy nas jak doświadczać tego co jest teraz, a nie tego co myślimy że będzie.

Buddyści nazywają często taki problem „małpim umysłem”. Rozbieganym, chaotycznym który jest wszędzie ale nie w teraz.

Tutaj jednak muszę zaznaczyć, że w przypadku ataku ta technika może nie podziałać. Lepszym rozwiązaniem i doraźnym w takim przypadku jest nauczenie się kontroli oddechu i umiejętności utrzymania uwagi na jednym punkcie. Oddech + uwaga pozwala na oczyszczenie umysłu i zrelaksowanie się co powoduje zmniejszenie, a przy odpowiednim czasie i koncentracji również usunięcie lęku. (Lęk występuje tylko kiedy doświadczamy napięcia, nie występuje w zrelaksowanym ciele).

Ważna jest praca nad emocjami –

Wielu współczesnych ludzi nie potrafi sobie radzić z emocjami co powoduje wiele napięcia, którego nawet nie dostrzegają bo się do niego przyzwyczaili. Dopiero kiedy zacząłem uwalniać się od pewnych emocji, zauważyłem jak wiele ciężaru miałem w sobie i jak lekko mogę się poczuć bez niego.

Nieumiejętność radzenia sobie z emocjami prowadzi do wypierania ich i wielu nawyków, które temu towarzyszą na przykład palenie papierosów może być tego wynikiem, przejadanie się czy nawet picie alkoholu w zbyt dużej ilości. Jest to forma ucieczki od tego czego nie chcemy czuć, a to bardzo niezdrowe i obciążające organizm.

Korzystanie z historii –

Im częściej doświadczamy czegoś tym bardziej się utrwala, nasz mózg na podstawie wcześniejszych doświadczeń tworzy nowe reakcje. Jeśli często doświadczasz ataków, każde kolejne zdarzenie może ci się z nim kojarzyć i zacząć wywoływać atak. Jednak mając świadomość że w ten sposób nasz mózg kojarzy i tworzy reakcje, jesteśmy wstanie pójść inną ścieżką.

U mnie było tak samo. Zacząłem poprawiać swoje samopoczucie na różne sposoby. Zacząłem ćwiczyć jogę, medytować, lepiej się odżywiać i leczyć stare emocjonalne rany, które powodowały pogorszenie nastroju. Później kiedy odczuwałem pogorszenie, przypominałem sobie, że mam wpływ na swoje samopoczucie.

Każda rzecz czy to praca z oddechem czy proste wyobrażenia powodowały, że czuje się lepiej, a im więcej było takich doświadczeń, tym łatwiej polepszenie samopoczucia mi przychodziło.

Umacniała się również we mnie świadomość, że mam spory wpływ na swoje życie. Pojawiało się również większe zaufanie, że poradzę sobie bez względu na okoliczności.

2 Comments

Leave a Reply
  1. Jakbym czytala o sobie…
    Ataki paniki. Wyrzuty adrenaliny… To prawda, najwazniejsze to wziac gleboki wdech, oczyscic mysli i odnalezc sie w chwili obecnej. Wyleczenie przychodzi powoli i stopniowo, ale po tym stajemy sie swiadomi jak nigdy dotad.
    Sledze tego wspanialego bloga juz od dluzszej chwili i zawsze jestem pod wrazeniem.
    Pozdrawiam

  2. Polecam Ci przeczytać książkę: Eckhart Tolle „Potęga teraźniejszości”. Mi bardzo pomogła. Również na YouTube jest dużo filmów z jego naukami. Też polecam. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czy naprawdę motywacja jest dobrym sposobem na osiąganie celów?

Czy warto stosować afirmacje?