in ,

4 sposoby jak możesz lepiej zacząć dzień

Mówi się, że aby osiągnąć sukces nie trzeba wstawać wcześnie, tylko wstawać w dobrym humorze. Przyznam, że wiele w tym prawdy, ponieważ to jak rozpoczniesz dzień, będzie znacznie wpływać na to, jak będziesz czuł się przez resztę dnia.

Wielokrotnie to zauważyłem. Kiedy nic nie robiłem i po prostu wstawałem, bez stworzenia sobie gruntu pod dobre samopoczucie, później było mi trudniej. Kiedy jednak udawało mi się wytwarzać pozytywny stan, bardzo łatwo było do niego powrócić przez resztę dnia i nie stresowałem się tak bardzo wieloma rzeczami.

Być może jest to wynik tego, że kiedy się budzimy nasz umysł jest jeszcze w stanie pomiędzy jawą a snem, niektórzy mówią, że w tym stanie mamy łatwiejszy dostęp do podświadomości, a jak wiadomo, cokolwiek do niej włożymy, to zostanie wykorzystane. Podobnych stanów używa się na przykład w hipnozie.

Problem z wykorzystaniem tego stanu, jest o tyle trudny, o ile trudni są ludzie. Każdy z nas przeżywa ten stan inaczej i u każdego jest on innej długości. Szczególnie jeśli obudzimy się, kiedy znajdujemy się w głębszej fazie snu. Zapewne nie raz miałeś wrażenie, jakbyś obudził się i dostał łopatą w twarz. Wtedy połączenie jakichkolwiek faktów wydaje się niemożliwe. Ten stan otępienia to, tak zwana inercja senna.

Inercja senna

Inercja senna, to stan zaraz po przebudzeniu w którym trudno połączyć jakiekolwiek fakty. Czujemy wtedy spore otępienie. Niektórzy porównują ten stan do kaca, a w medycynie snu nazywają ją „sennym pijaństwem”.

Co bardzo ciekawe, inercja senna potrafi być tak silna, że nawet 26 godzin bez snu nie powoduje takiego upośledzenia pamięci. Czemu tak jest? Ponieważ uderza ona w korę przed czołową, czyli pamięć roboczą naszego mózgu. Mózg tak jak komputer potrzebuje czasu na rozruch. Do czasu aż mózg się nie rozrusza upośledzone zostają takie funkcje jak pamięć, koncentracja, decyzyjność i świadomość. Inercja wpływa również na motorykę ciała, co może znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo wypadku drogowego. Według statystyk AAA Foundation for Traffic Safety, inercja jest przyczyną aż 20 % wypadków samochodowych.

Można zmniejszyć ten stan budząc się w odpowiedniej fazie snu. Niejedna osoba jednak nie ma pojęcia o cyklach i budzi się na przykład w fazie snu Delta, co powoduje niezwykle silną inercję. Można być pewnym, że wtedy trudno będzie skojarzyć nawet najprostsze fakty.

Pamiętam jak jeszcze chodziłem do szkoły i wiedząc, że mam iść później niż zwykle nie ustawiałem budzika i z rana wchodziła moja matka budząc mnie i pytając na którą idę do szkoły, bo myślała, że po prostu tego dnia sobie odpuszczam. Wtedy byłem w takim szoku, że nie byłem wstanie skojarzyć co jest za dzień tygodnia i jakie mam dzisiaj lekcje, a nawet o której. Zadawałem więc pytanie o to, jaki jest dzień, po odpowiedzi nadal nie byłem w stanie skojarzyć nawet jakie tego dnia są lekcje, mimo że ten sam plan był już od paru miesięcy.

Fazy snu

W nocy przechodzimy przez cztery fazy snu cztery lub pięć razy. Każdy cykl trwa 90 minut, różny jest natomiast czas trwania każdej z faz, który zależy od pory.

Stadium 1: Jest to przejście pomiędzy stanem czuwania a snem; mięśnie relaksują się, a oddech zwalnia. Jeśli obudzisz się w tym stadium, możesz mieć wrażenie, że wcale nie spałeś. Myślę, że każdemu z nas zdarzało się siedzieć na fotelu i na chwilę urywała się świadomość, jednocześnie kiedy się „ocknąłeś” miałeś wrażenie, jakbyś po prostu się zamyślił.

Stadium 2: W tym stadium sen się pogłębia, fale mózgowe stają się stopniowo coraz wolniejsze i tylko sporadycznie przyspieszają. Spada temperatura ciała, tętno, mięśnie się relaksują. W tym stadium spędzisz około 50 procent czasu snu, jest to też faza, w której najłatwiej się obudzić.

Stadium 3 i 4: Są to najgłębsze fazy snu, gdy fale mózgowe są długie i wolne (fale delta). Podczas tej fazy oczy się nie ruszają, ciśnienie spada, oddech zwalnia, uwalnia się hormon wzrostu, odbudowują się tkanki. W tym stanie temperatura ciała osiąga najniższe wskazania. Stanowi ono około 20 procent czasu snu i trudno się z niego obudzić. Stadium 3 i 4 przypadają głównie na pierwszą jedną trzecią część nocy.

Rem: Faza rem, nazwa wzięta od szybko poruszających się gałek ocznych podczas tej fazy. Jest płytsza niż 3 i 4, gałki oczne poruszają się na boki, w górę i w dół. Tętno, ciśnienie i temperatura ciała rosną, a mięśnie są sparaliżowane. Fale mózgowe przyśpieszają, by długością i natężeniem przypominać te z okresu czuwania. W tej fazie mamy marzenia senne. Stanowi ona około 25 procent snu. Jednak może na nią wpłynąć używanie stymulatorów w tym kawy i leków. Trudno się z niej obudzić. Większość fazy REM przypada na ostatnią część nocy.

Co zrobić, aby obudzić się w pierwszej lub drugiej fazie snu?

1. Nie zasłaniaj rolet na noc.

Nie zawsze będzie to działać, w moim przypadku pomaga. Kiedy zasypiasz w całkowicie ciemnym pomieszczeniu i budzisz się w ciemnym pomieszczeniu, przez to, że są zasłonięte rolety będzie to wpływać na moc inercji sennej. Tak jak pisałem, mózg odbiera to czy jest dzień czy noc przez zmysł wzroku, więc jeśli obudzisz się w ciemnościach dla niego wychodzi na to, że jest noc. U niektórych chronotypów może to nie zadziałać, ponieważ nawet niewielka ilość światła, na przykład z ulicy powoduje u nich problemy z bezsennością. Jeśli jednak nauczysz się bardziej panować nad umysłem i stworzysz sobie lepsze zakończenie dnia, czyli takie, które przygotowuje Cię do snu, może się to udać.

Kiedy z rana będzie robiło się coraz jaśniej, mózg sam zacznie na to reagować, dzięki temu będziesz wstawał bardziej naturalnie, gorzej jeśli wstajesz do pracy, kiedy jest jeszcze ciemno. Wtedy możesz spróbować:

2. Budziki symulujące świt.

Niestety nie mogę żadnego polecić, ponieważ nigdy nie miałem okazji z takiego korzystać, jednak z opinii, które widziałem w Internecie wychodzi na to, że warto. Budziki te stopniowo zaczynają symulować odpowiednie światło, tak aby Twój mózg zaczął przechodzić do pierwszych faz i powoli zacznie Cię wybudzać, z tego co widziałem wiele tych budzików ma wbudowaną funkcję z dźwiękami natury zamiast głośnego dźwięku, który brutalnie wyrzuca ze snu.

3. Wyobraź sobie budzik i godzinę, o której masz wstać.

Ta metoda nie zawsze działa, zależy również od pewnych czynników. Siła wyobraźni i sugestii potrafi być naprawdę duża i można ją wykorzystać również w taki sposób.

Wyobraź sobie budzik, najlepiej taki, którego sam używasz, może to być również telefon. Wyobraź sobie najdokładniej jak potrafisz moment, kiedy się włącza, w wyobraźni weź go w rękę i spójrz na godzinę która się wyświetla. (Ma być to ta, o której chcesz wstać).

Z racji, że jest to użycie sugestii trzeba zrozumieć, że opiera się to na doświadczeniu, czyli im mniej tak naprawdę chcesz wstać i im większą masz niechęć do godziny, o której masz wstać, tym mniej skuteczne będzie ćwiczenie. Jeśli jednak nauczysz się pochodzić do tego wyobrażenia bez wprowadzania w nie uczucia niechęci, to może być naprawdę przydatne.

Nawyki, które zwiększają niechęć do wstawania to np. liczenie godzin, które prześpisz lub nadmierne myślenie, wspominanie przeszłości i zamartwianie się.

4. Wypróbuj urządzenia monitorujące sen, dzięki temu dowiesz się w jakiej porze najlepiej się obudzić.

Są to specjalne urządzenia, które po jakimś czasie monitorowania na podstawie pulsu ustalają w jakich częściach nocy, jaką masz fazę snu. Często są one połączone z aplikacją w telefonie, co pozwala na dokładne poznanie swoich rytmów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przekonania a sen

6 sposobów jak możesz popracować nad poczuciem własnej wartości